Inny

Pies „płacze” i ma trudności z oddychaniem przy grobie babci właściciela

Psy odczuwają smutek, gdy ludzie wokół nich umierają, tak jak nam się to zdarza ludzie. Wilczak, który płakał i wyglądał na zdruzgotanego z powodu utraty bliskiej mu osoby, został złapany na wideo i oszalał.

Opublikowany 14 kwietnia 2013 r., przez użytkownika „Sarah and the Wolves”, 9-sekundowy materiał przedstawiający żałobnego wilczaka opłakującego grób babki jego właściciela był oglądany przez ponad 9 milionów ludzi na przestrzeni lat.



Przesyłająca była również właścicielem psa, jak pisze w opisie filmu, w którym wyjaśnia również, że jej zwierzak, o imieniu Wiley, służył jako zwierzę terapeutyczne dla weteranów wojennych, co ma wielką empatię w stosunku do ludzi.

„Też za nią tęsknimy” - Sarah słyszy, jak pies mówi zza kamery, gdy Wiley oddycha ciężko, jakby odczuwał straszny ból. Przeczytaj więcej na naszym koncie na Twitterze @amomama_usa

Według Daily Mail film został również udostępniony na stronie internetowej Lockwood Animal Rescue Center, specjalistycznym centrum dla uratowanych wilczaków i koni, które oferuje kilka programów pomagających zwierzętom i społeczności.



„Wilki i wojownicy” to jeden z bardziej znanych programów schroniska w hrabstwie Ventura w Kalifornii.

Program ma własny program Animal Planet, a według strony internetowej LARC składa się z weteranów, którzy ratują psy i wchodzą z nimi w interakcję, aby wyleczyć się z traumy wojennej. Wiley jest jednym z psów w programie.



„Wierzę, że twój wilk rozpacza. Kiedy nauka osiągnie wystarczający postęp, aby ludzie mogli lepiej zrozumieć wilki i psy, wierzę, że okaże się, że psy i wilki mają takie same złożone emocje i więzi, jakie mają ludzie. ”

- „TheBelleswan”, youtube, 2017.

Source: Youtube/Sarah and the Wolves

Źródło: Youtube / Sarah and the Wolves

Podczas gdy wiele komentarzy na YouTube jest pozytywnych i pomocnych dla właścicieli psów, niektórzy zaprzeczają, że psy faktycznie mogą zasmucać lub rozumieć śmierć, co spowodowało ożywioną debatę.

Sarah miała coś do powiedzenia na ten temat i dokonała edycji w opisie filmu, aby odpowiedzieć wszystkim tym, którzy wierzyli, że tylko rzutuje własne emocje na Wiley.

„Być może antropomorfizuje jego działania, ale tak właśnie wybieram radzenie sobie ze stratą, więc sobie z tym poradzić” - napisała.

Oprócz kontrowersji istnieje wiele wyspecjalizowanych stron internetowych na temat opieki nad zwierzętami, które oferują wskazówki dotyczące radzenia sobie z uczuciami psa po stracie jednej z jego osób.

Daily Puppy poleca nie traktując rozpaczającego psa inaczej, ponieważ zwierzę potrzebuje, aby życie toczyło się normalnie, a smutek go nie powstrzyma.

Aktywność fizyczna jest bardzo pomocna w takich sytuacjach, ponieważ zmusza psa do poruszania się, a także stymuluje uwalnianie hormonów, które poprawiają samopoczucie zwierzęcia. Poza tym tylko czas pomoże mu się zregenerować.

Psy mogą bardzo przywiązać się do swoich ludzkich rodzin i zwracają się do nich, gdy potrzebują emocjonalnej miłości i wsparcia. Tym, którzy nadal sceptycznie podchodzą do uczuć psów, przedstawiamy kilka przykładów.

Lucy, Golden Retriever, najwyraźniej staje się bardzo niespokojna, gdy musi jechać samochodem, a jedynym sposobem na poradzenie sobie z tym jest siedzenie na przednim siedzeniu obok właściciela i „Trzymając” rękę.

Carissa Germany jest matką właściciela Lucy i podzieliła się z psami potrzebą ludzkiego kontaktu i uczucia jako sposobu radzenia sobie ze stresem w szeregu postów na Facebooku po tym, jak złapała Lucy za rękę właściciela filmu.

Druzhok to owczarek kaukaski, który należy do rosyjskiej rodziny, i przekazał wiadomość po powodzi w okolicy, w której mieszkał on i jego lud.

Podczas nagłej sytuacji rodzina musiała zostać ewakuowana, a oni zostali schronieni w mieszkaniu niektórych krewnych, gdzie Druzhokowi nie pozwolono pozostać w domu. Po trzech dniach spędzonych w ten sposób pies zniknął.

O dziwo pies okazało się, że stoi przed zatopionym domem rodzinnym, z połową jego ciała pod wodą. Czuł, że jego obowiązkiem jest chronić dom przed intruzami.

Później okazało się, że Druzhok odmówił uratowania go przez nieznajomych i ruszył się dopiero, gdy jego właściciele pojawili się na pokładzie pontonu.